10/05/2011





Tak sobię myślę, ze to małe stworzenie, nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać...





A popołudniowe światło pażdziernika,  ma w sobie coś z magii...



Pozdrawiam!

10/03/2011





W ten weekend powstało wiele zdjęć.
Najbardziej jednak ciekawa jestem, tych czarno-białych...
Z trzydziesto sześcio klatkowej kliszy, którą rozpoczęłam właśnie wczoraj.
I które czekają na wywołanie, już za chwilę...
Pierwszych, samodzielnych, wykonanych najostrożniej jak potrafiłam...
Podekscytowanie, miesza się z niepewnością, bo przecież wszystko jest dziełem intuicji i w dużej mierze przypadku....

Dzisiaj...
niedzielny park...i spacer pod konarami kasztanowca, kiedy światło popołudnia miało już szarą przedwieczorną barwę...








Miłego tygodnia!





10/01/2011

Lubicie bardzo alkoholowe spotkania/imprezy?
My nie!
Dlatego toast na zdjeciu powyżej był jedynym jaki wzniosłyśmy przez cały wieczór!
W zamian... 
Było pyszne jedzenie, długie rozmowy o wszystkim i o niczym... 
Dużo uśmiechu i dobrej muzyki...
Między innymi ten utwór....My long time favorite song...






Miłej reszty weekendu!!



***


Ps. Wczoraj blogger nie pozwolił mi zamieścić żadnego komentarza pod moim postem, zatem dzisiaj dziękuję Wam serdecznie za ciepłe słowa i życzenia...
Pozdrawiam 

A.