Pokazywanie postów oznaczonych etykietą światło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą światło. Pokaż wszystkie posty

11/30/2014

na podsumowanie miesiąca który był prawdziwym fotograficznym uniesieniem.
seria dyptyków, o świetle, lub jego braku.



* * *

Życzę Wam magicznego grudnia.






















11/20/2014

pierwsze przymrozki już za nami. podczas wtorkowego spaceru, srebrne powietrze szczypało w   policzki i dłonie a zachodzące słońce malowało krajobraz na kolor czerwonej cegły. jak dobrze, że tego dnia zabrałam ze sobą aparat do pracy!
wczoraj rozwiesiłam w oknach pierwsze w tym roku białe lampki-mały przedświąteczny akcent który będzie umilał nam zimne i długie wieczory. lubicie?
tymczasem, już dziś zaczynam swój weekend-przed chwilą ciepła aromatyczna kąpiel w soli z pianą po uszy i duży kubek cieplej herbaty comforting chamomile który czeka na mnie na nocnym stoliku obok łóżka. lubię bardzo, szczególnie po tak mroźnym i długim dniu jak dziś. 
jutro leniwy piątek z książką i muzyką w tle.
mam nadzieję, ze prognozy się sprawdza i pogoda dopisze, zostało mi jeszcze kilka wolnych klatek na kliszy które być może zapełnię w ten weekend. 









1/07/2014

 lately.

złapane w ostatniej chwili, światło zachodzącego słońca. kolory za zdjęciu wyglądaja dokładnie tak, jak je zapamietałam, co w przypadku kliszy, jest miłym zaskoczeniem.

Lubię swoje dłonie. to jedyna część ciała, z której jestem w pełni zadowolona.



każdy nowy dzień to dobra okazja do świętowania, muszę pamietać tylko, aby od czasu do czasu lampkę wina zastąpić czymś słabszym;)




podczas  przedświątecznych porzadków, odnalazła sie przywieziona z polski, ręcznie malowana broszka, którą myslałam, że zgubiłam. znowu jestesmy nierozłączne.
 Moja szarości. zima bez niej byłaby smutna i samotna.




 lubię to zdjęcie, choć sama nie wiem co ma przedstawiać. może ulotność chwili...?



11/13/2012

lately.


bardzo lubie szuszone kwiaty/liście. mam już sporą kolekcję którą planuję oprawić w ramki.
lubicie?


nadal, pomimo chłodniejszych temperatur, suszę ręczne prawnie na powietrzu,na swoim mini balkonie;).
uwielbiam na nie spoglądać z kuchennego okna, przypomina mi minione lato;)

sezon świeczkowy rozpoczęty!
u Was również?:)
światło niedzielnego poranka w naszej kuchni.
zjawiskowe!

coraz częściej mijam takie widoki w drodze powrotnej z pracy.
a wczoraj po raz pierwszy w tym roku usłyszałam kolędy...

z dedykacją dla Jagody ;))


Dziś już środa!, ale ten czas gna...

Udanej Wszystkim!



PS ostatnio dostaje od Was b.dużo wiadomości via email. Zarówno od stałych czytelników jak i od tych nowo "poznanych"
Jestem nimi naprawdę bardzo miło zaskoczona i wdzięczna za tak wiele miłych słów pod adresem tego bloga i nie tylko...
Dziękuję Wam serdecznie a jednocześnie przepraszam, że na większość z nich jeszcze nie odpisałam.
Mam nadzieje poczynić to w nadchodzący weekend:).
Dziękuje za Waszą cierpliwość!
Pozdrawiam
Agnieszka. 

6/03/2012

dwa burzowe dni i dwa ciepłe, pachnace deszczem wieczory.
smak pierwszych truskawek.
zapach świeżo skoszonej trawy.
a na ustach i w sercu słowa i dźwięki utworu Hanny Banaszak " Nie zabijaj tej miłości". piękny!



tak zapamiętam ten pierwszy weekend czerwca.