11/10/2011






wieczory.

te czwartkowe lubię  szczególnie.
mimo, że prawie zawsze pada deszcz. a może własnie dlatego?
w czwartki czeka na mnie wanna,  z gorącą wodą o zapachu lasu iglastego...
świeczka otrzymana w prezencie...( lubię dostawać świeczki)
lampka wina, ktorą sączę siedząc po uszy w wannie pełnej piany...
bo lubię te chwile jak moja skóra paruje w blasku migających świec...
i wtedy jest cisza i chwila zapomnienia...
zaraz przed snem, który ostatnio przychodzi za póżno...


udanego weekendu dla Was!
mam nadzieje słonecznego i pełnego pozytywnych wrażeń.
ja(potajemnie) planuję dla nas dwojga wyprawę poza miasto  w pewne szczególne miejsce...
mam nadzieję, ze dojdzie do skutku...


pozdrawiam serdecznie









11/02/2011

światło dzisiejszego poranka w naszej sypialni.

o piatej nad ranem Nasze łóżko jest już prawie zimne...


miłego dnia, mam nadzieję mniej zabieganego!