wieczory.
te czwartkowe lubię szczególnie.
mimo, że prawie zawsze pada deszcz. a może własnie dlatego?
w czwartki czeka na mnie wanna, z gorącą wodą o zapachu lasu iglastego...
świeczka otrzymana w prezencie...( lubię dostawać świeczki)
lampka wina, ktorą sączę siedząc po uszy w wannie pełnej piany...
bo lubię te chwile jak moja skóra paruje w blasku migających świec...
i wtedy jest cisza i chwila zapomnienia...
zaraz przed snem, który ostatnio przychodzi za póżno...
udanego weekendu dla Was!
mam nadzieje słonecznego i pełnego pozytywnych wrażeń.
ja(potajemnie) planuję dla nas dwojga wyprawę poza miasto w pewne szczególne miejsce...
mam nadzieję, ze dojdzie do skutku...
pozdrawiam serdecznie





