11/22/2012
11/18/2012
my power foods-siemię lniane
Naturalnymi metodami leczenia interesowałam się od dawna.
Wierzę, że wszystko zaczęło się od przysłowiowej szklanki ciepłego mleka z miodem i czosnkiem którą mama podawała mi w dzieciństwie, przy leczeniu lekkich przeziębień, i stawianiu baniek kiedy przeziebienie przeradzało sie w stan gorączkowy i chorobę;)
Jako, że len dotychczas kojarzył mi sie tylko z przemysłem włókienniczym, bylam pod wielkim wrażeniem ogromu informacji na temat jego ziaren i ich zastosowania.
Bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe( kwasy tłuszczowe z rodziny omega-3, stanowia ponad 60% . reguluja prawidłową przemianę materii, wplywaja na obniżenie cholesterolu),
Juz póżniej, sama szukałam niekonwencjonalnych metod i produktów na poprawę samopoczucia(zdrowia) wzmocnenie odporności i zapewnienie sobie jak najwiekszej ilości witamin i minerałów.
Moja wiedza i zainteresowanie znacznie się pogłebiły po tym jak pierwszy raz usłyszałam w radiu, audycje Gary'ego Nulla.
Pożniej pojawiły się artykuły w jednym z bardziej szanowanych, lokalnych miesieczników o zdrowym odżywiamiu " edible", książki i kolejne audycje autora.
O samej osobie Gary'ego jak i wpływie jaki wywarł na moje póżniejsze decyzje żywieniowe( i nie tylko), zapewne uda mi sie wspomnieć jeszcze nie raz.
Tematem wspomnianej audycji było siemię lniane czyli nasiona lnu, znane jako najstarsza roślina uprawna której historia sięga przeszło sześciu tysiecy lat!Moja wiedza i zainteresowanie znacznie się pogłebiły po tym jak pierwszy raz usłyszałam w radiu, audycje Gary'ego Nulla.
Pożniej pojawiły się artykuły w jednym z bardziej szanowanych, lokalnych miesieczników o zdrowym odżywiamiu " edible", książki i kolejne audycje autora.
O samej osobie Gary'ego jak i wpływie jaki wywarł na moje póżniejsze decyzje żywieniowe( i nie tylko), zapewne uda mi sie wspomnieć jeszcze nie raz.
Jako, że len dotychczas kojarzył mi sie tylko z przemysłem włókienniczym, bylam pod wielkim wrażeniem ogromu informacji na temat jego ziaren i ich zastosowania.
błonnik (pomaga usunąć toksyny z organizmu, powoduje uczucie sytości),
witaminy E (spełnia rolę głownego antyoksydanta przy leczeniu miażdzycy i chrób serca),
witaminy z grupy B(które uczestniczą w przemianach węglowodanów białek i tłuszczów,
magnez, wapń, żelazo i cynk.
czyni je jednym z najważniejszych power foods ever!
Do tego, te male brązowe ziarenka maja inponujaco długa liste zalet i korzyści:
*jest dobrym źródlem letycyny, która poprawia wzmocnic koncentrację i usprawnia pamięc,
*łagodzi dolegliwości zwiazane ze stanem zapalnym oskrzeli i gardła, jest więc pomocny przy kaszlu oraz suchości śluzówki spowodowanej miedzy innymi przebywaniem w ogrzewanych bą∂ź klimatyzowanych pomieszczeniach,
*zapobiega miażdźycy,
*ogranicza wchłanianie złego cholesterolu,
*zmniejsza uczucie głodu, powodując poczucie sytości
*poprawia perystaltykę jelit...
Dla mnie najistotniejszą zaletą (po walorach zdrowotnych oczywiście), jest fakt jak łatwo i na ile różnorakich sposobów jestesmy w stanie włączyć siemię do codziennych posiłków, nie ryzykując zmianą walorów smakowych.
O ile bogatsza i pełnowartościowa stanie sie poranna owsianka, jogutr z owocami(tudzież sałatka owocowa)własnej prodykcji granola, czy kanapka posypana zmielonymi ziarnami lnu.
Całorocznych wielbicieli lodów zachęcam do tego samego:)
Najwiecej wartości odżywczych dostarczy nam zmielony i nie poddany obrobce termicznej.
Choć zdarzało mi sie sporadycznie sypnąc garśc ziarenek do miksu na ciasto bądź chleb.
Najlepiej mielić samemu za pomocą starej mielarki do kawy badź ( jak w moim przypadku) specjalnego urzadzenia do mielenia przypraw.
Zawsze staram sie mielic taka ilość jakiej potrzebuje w danej chwili, aby uniknąc konieczności przechowywania.
Ziarna trzymam wszczelnym szklanym pojemniku, zawsze w lodówce, pamietając o umieszczeniu na wieku daty ważności.
Herbatka z siemienia lnianego
1-2 łyżki siemienia lnianego
1 torebka ulubionej herbaty np. zielonej
1 łyżeczka miodu
Siemię wraz z herbata zalewam letnią wodą, mieszam i pozostawiam na ok. 20 min.
słodze łyzeczka miodu.
Wypijam napój wraz z ziarnami.
11/13/2012
lately.
bardzo lubie szuszone kwiaty/liście. mam już sporą kolekcję którą planuję oprawić w ramki. lubicie? |
nadal, pomimo chłodniejszych temperatur, suszę ręczne prawnie na powietrzu,na swoim mini balkonie;). uwielbiam na nie spoglądać z kuchennego okna, przypomina mi minione lato;) |
![]() |
sezon świeczkowy rozpoczęty! u Was również?:) |
światło niedzielnego poranka w naszej kuchni. zjawiskowe! |
coraz częściej mijam takie widoki w drodze powrotnej z pracy. a wczoraj po raz pierwszy w tym roku usłyszałam kolędy... |
z dedykacją dla Jagody ;)) |
11/11/2012
my power foods-drogą krótkiego wstępu;)
Przepis na zdrowie?
Nie wiem czy istnieje jeden, ten właściwy, i czy w ogóle, ale jeśli ktos zapyta mnie, odpowiedz mam prostą:
pełnowartościowa, dobrze zbalansowana, zdrowa dieta* - przede wszystkim!
Nasz stan samopoczucia w znacznej mierze zależy od tego jakie decyzje żywieniowe podejmujemy każdego dnia,
a nie tylko wtedy kiedy mamy zamiar schudnąć by lepiej wyglądać.
Zgodzicie się ze mną?
Zaskakujące jest jak zmieniają się zyciowe piorytety, min. te dotyczące diety, w momecie kiedy dopada nas choróbsko.
I bynajmnie nie mam tu na myśli zwyklego przeźiębienia.
Wiekszość chorób dzisiejszego społeczenstwa spowodowana jest złymi nawykami żywieniowymi.
Wszystko zaczyna i konczy się na jedzeniu.
Ale, przeciez my to wszystko wiemy, prawda?:)
Kocham jesć zdrowo!
Nie ma lepszego uczucia, jak świadomość, że to co jem jest dobre nie tylko dla mojego ciała ale równiez jest balsamem dla mojej duszy.
Oczywiście, oprócz walarów zdrowotnych jedzenie musi mieć dla mnie smak komfortu.
Staram sie aby tak było.
Lubie jak potrawy są dla mnie nagrodą po całym dniu pracy a jedzenie zaspokaja coś wiecej niż głód.
Nierzadko, przygotowywanie, obmyślanie i planowanie posiłków zajmuje większą cześć mojego wolnego czasu,
a na zakupy spożywcze, jednorazowo potrafie przeznaczyć całą tygodniówkę.Pod warunkiem(!), że mam zapewniony transport;))
Mama zawsze powtarzała, "Lepiej wydawać na jedzenie, niż na leki".
!
Już od jakiegoś czasu miałam w zamiarze podzielenić się z Wami moją listą power foods.
Zawiera ona produkty/dania których nie powinno zabraknąć w naszej codziennej diecie.
Wiem, że dla wielu z Was jest to przede wszystkim blog fotograficzny;). I takim pozostanie!
Nie zamierzan niczego zmieniać, ani zakładać kolejnego;).
Uważam, ze jest to miejsce gdzie mogę podzielic się z Wami wszystkim co jest dla mnie istotne, co mnie inspiruje i zachwyca.
Jedzenie z pewnością zalicza sie do tej grupy.
Fotografowanie pożywienia (zaraz po jedzeniu;)) uważam za jedną z najwiekszych przyjemności.
I oczywiście, postaram się dopracować również tą część, na tyle na ile bede mogla;)
Pora dnia(a teraz również roku) o jakiej zazwyczaj zabieram się za przygotowywanie posiłkow jest dość nieodpowiednia na taki rodzaj fotografii..
Dlatego, bede starała się aktualizować wpisy każdego tygodnia, tego samego dnia, w niedzielę.
Wtedy mam czas na jedno i na drugie;)!
Uff,
to by było na tyle;)
Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca moich wywodów;)
Obiecuję, że kolejne wpisy bedą krótsze ale( mam nadzieję) treściwe i przydatne!
Pozdrawiam Was serdecznie i przyjemnego początku tygodnia!
a.
* określenie nie bazuję na żadnej konkretnej diecie.
11/08/2012
Sypnelo sniegiem.
A starczylo go az na caly dzien;)
Za to widok z dzisiejszego poranka byl conajmniej bajkowy:)
Hope You feel transported;)
I kilka linków w miejsca, gdzie świat nabiera troche innego wymiaru.
Jestem absolutnie zakochana w fotografiach Ani.
Do jej świata trafiłam przez Irenkę.
Tam natomiast poznałam Basię.
Dziewczyny drogą fotografii analogowej cudownie oddaja klimat życia jakie je otacza i którego są częścią!
Jest coś niesamowitego w prostocie i jakości przekazu tych zdjęć.
Na koniec piosenka. Florence + the Machine.
Enjoy people:)!
A starczylo go az na caly dzien;)
Za to widok z dzisiejszego poranka byl conajmniej bajkowy:)
Dla tych z Was ( i nie tylko oczywiscie:)) ktorym ostatnio szaro buro i ponuro,
kilka wakacyjnych migawek.
I kilka linków w miejsca, gdzie świat nabiera troche innego wymiaru.
Jestem absolutnie zakochana w fotografiach Ani.
Do jej świata trafiłam przez Irenkę.
Tam natomiast poznałam Basię.
Dziewczyny drogą fotografii analogowej cudownie oddaja klimat życia jakie je otacza i którego są częścią!
Jest coś niesamowitego w prostocie i jakości przekazu tych zdjęć.
Na koniec piosenka. Florence + the Machine.
Enjoy people:)!
11/04/2012
11/02/2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)